wtorek, 15 grudnia 2015

Śledzie ze śliwką

śledzie ze śliwką robi się trochę podobnie jak te z żurawiną :). Na sporej ilości oleju trzeba smażyć pokrojoną w pół albo ćwierć plasterki cebulę (3-4 sztuki), jak się zeszkli, dodać pokrojone na połówki suszone śliwki kalifornijskie (bez pestek, spora garść), smażyć dotąd aż śliwki będą miękkie (zaczną się rozpadać), na koniec dołożyć koncentrat pomidorowy. Jeszcze trochę podsmażyć wszystko mieszając. Namoczone wcześniej (ok. 2 godz) matiasy (kilka sztuk) pokroić na mniejsze kawałki. Śledzie układać w słoiku na przemian z gorącą zalewą. Zakręcić słoik i odstawić przynajmniej na 2 dni (jak trochę postoją to są najlepsze), słoik trzeba od czasu do czasu obrócić do góry dnem się wszystko dobrze wymieszało (zalewa będzie ściekać na dno). Nie podaję jakiś dokładnych ilości, bo robię to na "oko".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz